everything about 3b

everything about 3b

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2006-10-20 15:08:34

krys

Administrator

9041659
Skąd: matrix
Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 294
Punktów :   
WWW

WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

w moim przypadku jest 2:0
za pierwszym razem wszyscy wiedzą jak mi poszło


a za 2 razem:
wpadam do szulerni (czytaj: wordu) o 7 30. czekam na egzaminatorów a z teorii wychodzą pierwsi zwycięzcy. 8 02 "grupa B i C prosze na plac". wychodze i zastanawiam się: przecież kurwa słyszałem już gdzieś ten głos. a na placu... egzaminator kania. ok. powiedział co miał powiedzieć (kto nie zdawał ten nie wie ). ale coś nie tak ! on miał 2 grupy zamiast standardowo jednej. za 20 min jestem proszony na plac. egzaminujący dariusz zymańczyk. wsiadam do samochodu a on do mnie "wiesz co masz robić ? jak tak to jedziemy z koksem". i poszło. na początek pod maską, później światła... ok. przed tunelem powiedział mi że nie moge korzystać z lusterek, ale to nie problem dla mnie; jeszcze górka , potem dostałem zjebke że nie sygnalizuje na placu manewrowym "moich zamiarów". ale bez karteczki . do poczekalni. czekam na miasto jakąś godzinę. i nareszcie przez głośnik słyszę swoje nazwisko. wbijam do samochodu, ustawiam lusterka (w przeciwieństwie do zoltana ), odpalam silnik i od razu żeby nie zapomnieć zapalam światła mijania. bezproblemowy wyjazd i jestem na mieście. rozpędzam się, wbiłem 4-kę (bo na trójce jadąc 50 silnik za bardzo hałasuje ). po chwili patrzę sie na szybkościomierz .... 60 km/h. kurwa !! redukcja na 3 ke ale na szczęście egzaminator nie zasapał. po kilku skrzyżowaniach jazdy na wprost kazał mi skręcić w lewo (na skrzyżowaniu przez które najłatwiej dojechać do sfery od strony żywca, ale z drugiej strony ). zielone a z góry toczy się jakiś jeleleń. dojeżdżam do środka skrzyżowania na jedynce a on coraz bliżej. skrzyżowanie to jest nie pod byle jaką górkę i decyzja: jechać czy nie ?? biorąc pod uwagę wszystkie za (nie może zgasnąć silnik, pojazd się nie stoczy, mam niezasznurowane buty a ruszanie pod górkę nie jest proste w takich butach ) i przeciw (zawsze może mnie oblać za dobrze znany paragraf..) wbijam 2 jkę i z gazem w podłodze skręcam. dobra decyzja co potwierdził egzaminator słowami "nareszcie ktoś jeździ dynamicznie". po kilku minutach znajduję się na skrzyżowaniu obok statoil-u, wjeżdżam z jego przeciwnej strony. miałem skręcić w lewo. tam jest długi pas do skrętu w lewo, wjeżdżam na niego nie zapominając o kierunkowskazie. przede mną jedzie poldek. jedzie niczego sobie około 30 km/h, ja za nim. zbliżamy się do przejścia dla pieszych. zielone to jedziemy dalej, przed poldkiem jest miejsca w cholerę, na 4 samochody jak nic. a on nagle zatrzymuje się zaraz za przejściem dla pieszych !  to po hamulcach; niestety za późno.... zatrzymałem się przednimi kolami na zebrze. a później wiadomo.... światło zmieniło się na czerwone i piesi pojawili się przed moim przednim zderzakiem. "koniec egzaminu" powiedział, zaraz dodał że "dobrze panuje nad pojazdem" i nie muszę się przesiadać na przejściu dla pieszych (może nie chciał mi narobić obciachu ??). skręciłem w lewo na skrzyżowaniu i po zatrzymaniu na zatoce autobusowej (a podobno nie można...) przesiadka. na miejscu pasażera dojechałem do szulerni, po drodze egzaminator skarżył się na to ile dostaje za swoją prace... a raczej ile dostawał a na dodatek próbował mi sprzedać scieme że kolejki do egzaminu to nie ich wina ale okazał się ok i po egzaminie podał mi rękę i stwierdził że w moim przypadku to będzie na pewno "do trzech razy sztuka"... żałosny

miałem pecha; albo kierujący samochodem przede mną byl chujem .......
następny egzamin - 22. 11


http://lpunderground.media.sparkart.net/images/section-downloads/lpu_banner2.jpg

Offline

 

#2 2006-10-20 16:33:15

Zoltan

Moderator (L)egionista

Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 721
Punktów :   
WWW

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

Hehehe zajebisty text Jak ja się ciesze że mam to za sobą ... Życzę ci Krys żeby trzeci raz był twoim ostatnim.


http://www.legialive.pl/dodatki/bajery/46.jpg

Offline

 

#3 2006-10-20 19:24:15

Tycka

Menel

4101625
Skąd: Jeleśnia City:)
Zarejestrowany: 2006-05-20
Posty: 279
Punktów :   

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

hehe ja znam osoby ktore nawet 5 razy zdawaly i im to nie poszlo

Zoltan: Aleś go pocieszyła ...

Offline

 

#4 2006-10-21 12:20:44

aantt

Menel

Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 184
Punktów :   

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

on też mnie oblał!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i miał takie same teksty. A mówił że super panujesz nad pojazdem? i bardzo mu sie Twoja jazda podoba i że Twój tunel to można nagrać i pokazywać wszytskim po kolei jak wzór????????????????????????? Kretyn jeden. A taki przystojny... też się kłócił że na placu nie sygnalizuję jak skręcam. po cholerę zresztą mam to na placu robić, poza tym wymuszam pierwszeństwo, za późno sygnalizuję zamiar skrętu, nie jeżdżę właściwym pasem, nie dostosowuję prędkości jazdy do warunków na drodze... A i jeszcze mu strasznie przykro, bo tak ŚWIETNIE jeżdżę...srate tate gacie w kratę. A poza tym to "ja bym panią puścił gdyby nie te kamery. A jak mi przyjdą na kontrolę w poniedziałek to ja stracę pracę a pani prawo jazdy. Kurcze ale jestem zmęczony. od samego rana tu egzaminuję". (a ja siedziałam w tym pieprzonym WORDZIE 8 godzin. teoria+ jazda) W tym momencie facet sie nie zatrzymał na stopie. na co ja oczywiście zwróciłam uwagę "oooo, nie zatrzymał się pan na stopie" (mogłam mu hamulec nacisnąć) a on na to "och, faktycznie. ale taki jestem zmęczony....". RĘCE I NOGI OPADAJĄ. co do tych jego niskich zarobków to facet miał buty za conajmniej 400zł, wodą kolońską jedzie od niego na kilometr + gruba warstwa żelu na włosach i chyba nigdy nie przyszedł na egzamin tak samo ubrany... rękę tesh mi podał.

Offline

 

#5 2006-10-25 18:46:29

.A.L.I.

(L) Szajbus elo banjo

4648267
Skąd: <<Route66>>
Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 338
Punktów :   

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

Kierowca poldka był (i pewnie dalej jest) chujem Też bym tak zrobił jakbym zobaczył 'L'-kę z napisem 'egzamin' w lusterku Bo po co jeszcze jeden jeleń za kółkiem co jeździc nie potrafi...??


..::  .A.L.I. = So Much Fun  ::..

Offline

 

#6 2006-10-25 19:25:37

aantt

Menel

Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 184
Punktów :   

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

a mnie najbardziej wkurzali ludzie którzy jak kretyni wbiegali mi przed auto pomimo tego że miałam napisane na aucie "jazda egzmianacyjna"

Offline

 

#7 2006-10-25 19:48:11

Stanley

Menel

Skąd: Jeleśnia
Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 286
Punktów :   
WWW

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

mnie najbardziej wkurzalo to ze mi 2 razy auto zgaslo- no wiecie co jak co ale zeby jazda egzaminacyjna miala niesprawne "elki"
w takich warunkach nie da sie zdawac


Jak długo na Wawelu Zygmunta bije dzwon,
Tak długo nasza Wisła zwyciężać będzie wciąż.

                                                                WISŁA RULES!!

Offline

 

#8 2006-10-29 20:41:01

Szyna

Moderator

Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 303
Punktów :   

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

myślę, że to może zainteresować pare osób
http://wiadomosci.onet.pl/1425235,69,item.html


Chciałem zauważyć, że jestem tu najwyższy stopniem (wojskowym)
więc baczność!!

Offline

 

#9 2006-10-29 22:03:18

Stanley

Menel

Skąd: Jeleśnia
Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 286
Punktów :   
WWW

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

no a ponoc w Polsce nie umie sie jezdzic autem


Jak długo na Wawelu Zygmunta bije dzwon,
Tak długo nasza Wisła zwyciężać będzie wciąż.

                                                                WISŁA RULES!!

Offline

 

#10 2006-10-30 17:28:42

Zoltan

Moderator (L)egionista

Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 721
Punktów :   
WWW

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

Hehehe A tak przy okazji: Dzięcioł jest kolejną ofiarą egzaminatorów z WORDu.... Tak się zastanawiam, moze do tego trzeba mieć talent. Nie każdemu (czyt. Krys, Dzięcioł...) jest dane być kierowcą i tak jak ja bać sie jechać więcej niż 90 w środku nocy


http://www.legialive.pl/dodatki/bajery/46.jpg

Offline

 

#11 2006-10-30 21:27:11

Stanley

Menel

Skąd: Jeleśnia
Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 286
Punktów :   
WWW

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

spoko spoko to pierwszy raz dzieciola
ma jeszcze czas...

http://media.wp.pl/kat,12591,wid,857817 … 320918.558
to jest dobre...
wg mnie to cos ciekawego u nas takiego czegos takiego nie bylo

Ostatnio edytowany przez Stanley (2006-10-31 21:07:38)


Jak długo na Wawelu Zygmunta bije dzwon,
Tak długo nasza Wisła zwyciężać będzie wciąż.

                                                                WISŁA RULES!!

Offline

 

#12 2007-01-30 13:50:33

Szyna

Moderator

Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 303
Punktów :   

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

no to teraz moja kolej ;p

przejechałem nie za dużo ;p bo tylko plac
trafił mi się Sarnecki
na początku wszystko było dobrze aż do momentu kiedy muszę się przodem wjechać do strefu w tunelu, lekko przycisnąłem hamulec (jakiś dziwny był - strasznie twardy) żeby się spokojnie dokulać do pachołka. Punto zamiast lekko zwolnić odrazu stanęło, odrazu oderwałęm nogę od hamulca i jeszcze się nawet potoczyło, tak, że całkiem się nie zatrzymało poza strefą jednak nie zaliczył mi próby, za drugim razem było tak samo
pozwolił mi dokończyć plac ale odrazu powiedział, ze wynik negatywny
później dowiedziałem się tylko, ze źle wybrałem sobie pogodę na egzamin ;p i na tym się skończył mój pierwszy raz


Chciałem zauważyć, że jestem tu najwyższy stopniem (wojskowym)
więc baczność!!

Offline

 

#13 2007-01-30 19:59:18

Zoltan

Moderator (L)egionista

Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 721
Punktów :   
WWW

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

Mnie też egzaminował Sarnecki ... Spoko gościu ...


http://www.legialive.pl/dodatki/bajery/46.jpg

Offline

 

#14 2007-02-08 16:07:07

Szyna

Moderator

Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 303
Punktów :   

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

no to

Szyna 0: 2 Sarnecki  (tam nie ma innych egzaminatorów?)

fajny dzień był dzisiaj w WORDzie, przez czas kiedy tam byłem Sarnecki oblał ok 10 osób, a ogólnie to widziałem 2 osoby które zdały plac + miasto


Chciałem zauważyć, że jestem tu najwyższy stopniem (wojskowym)
więc baczność!!

Offline

 

#15 2007-02-08 20:37:32

Zoltan

Moderator (L)egionista

Zarejestrowany: 2006-05-19
Posty: 721
Punktów :   
WWW

Re: WORD czyli pierdolnięci egzaminatorzy vs dobrze przygotowani"kursanci"

Hehehe Szyna masz pecha ... Ale następnym razem Cię przepuści ... Boże broń przed utratą prawa jazdy, bo nie ma chuja żebym to drugi raz zdał ...


http://www.legialive.pl/dodatki/bajery/46.jpg

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.winxclub.pun.pl www.mkontakt.pun.pl nr do lasek za darmo za co mozna dostac bana metin2 kurtki ramoneski uzywane